In order to view this object you need Flash Player 9+ support!

Get Adobe Flash player

Powered by RS Web Solutions

Ekstremalnie

Aktywnie

Wspinaczka

Wędkowanie

Rodzinnie

W górach

Galeria zdjęć

 pdg

mapagminy1

 

GO

 

PO

 

Strona Startowa Projekty Projekty unijne

Jezioro Pilchowickie - dla wędkarzy

 

Jezioro Pilchowickie (Pilchowicki Zbiornik Wodny) – jezioro zaporowe na Dolnym Śląsku o długości 7 km, powierzchni 240 ha i pojemności 50 mln m³. Powstało przez przegrodzenie w latach 1902-1912 rzeki Bóbr zaporą o wysokości 62 m i długości 290 m w koronie. Podstawowym celem Jeziora Pilchowickiego jest działanie przeciwpowodziowe (retencja) i produkcja energii elektrycznej. Poniżej zapory znajduje się elektrownia wodna o mocy 7,5 MW. Głębokość zbiornika waha się między 40 a 47 metrów ze względu na działanie elektrowni. Wokół zbiornika znajduje się znakomity teren spacerowy.




Dla wędkarzy

Jezioro Pilchowickie to woda klasycznych metod połowu. To także jedno z najpiękniej­szych pod względem krajobrazowym miejsc w naszym kraju.

Jezioro Pilchowickie to zbiornik zaporowy położony w końcowej części górnego bie­gu Bobru, pomiędzy Jelenią Górą a Wleniem. Jest to zbiornik stary, o całkowicie zneutralizowanym korycie. Miejscowi węd­karze dzielą jezioro na trzy zatoki (na ma­pach oznaczane często jako odrębne zbior­niki), charakteryzujące się własną specyfiką wędkarską. Są to zatoki: Wrzeszczyńska, Pilchowicka oraz Siedlęcińska.

Rekordowe okazy


Największą popularnością cieszy się Zatoka Wrzeszczyńska ze względu na występowa­nie wielu gatunków ryb, w tym rekordo­wych karpi i amurów. Ryby te osiągają w Jeziorze Pilchowickim wagę do kilkuna­stu kilogramów. Oprócz karpi i amurów w Pilchowicach łowi się również imponujące okazy leszczy (4-5 kilo­gramów), piękne płocie, karasie, liny, klenie, okonie, sandacze i szczupaki. Blisko ujścia Bobru na spining można złowić sporego pstrąga potokowego.

Klasyczne techniki

Jezioro Pilchowickie jest wodą o dużej tradycji i kulturze wędkarskiej. Uznawane jest za wodę klasycznych technik połowu, a szczególnie różnych od­mian metod gruntowych. Na ryby drapieżne stosowana jest głównie metoda żywcowa sku­teczna najczęściej wczesną wiosną i późną jesienią.

Na dużą białą rybę większość wędkarzy stosuje ciężką gruntówkę bez spławika, z koszyczkiem zanętowym lub oliwką. Ze względu na możliwość zacięcia prawdziwe­go okazu nie należy przesadzać z delikatno­ścią sprzętu - za minimalną grubość żyłki przyponowej, dającej szansę na walkę z przyzwoitym karpiem i amurem, uważa się tu 0,26 mm. Żyłka, podobnie jak pozostałe części ekwipunku, powinna być nienagannej ja­kości. Ze względu na długi, trwający czasa­mi dziesiątki minut hol, nie sprawdzają się wędki teleskopowe, z powodu zbyt małej liczby przelotek obniżającej jakość akcji wędziska. Skracają one także długość rzutu.

Tajemnicą sukcesu w połowach na Jeziorze Pilchowickim są właściwie dobie­rane przynęty, znajomość układu dna oraz dostosowanie sposobu połowu do aktualnego stanu wody na jeziorze. Optymalnym pozio­mem dla połowu białych ryb jest granica pomiędzy częścią brzegu, która porośnięta jest trawą oraz częścią pozbawioną roślin­ności. Istotny jest także kierunek wiatru. Wybierając miejsce połowu, warto szukać zatok, w których wiatr wieje w kierunku brzegu, powodując rozmywanie przybrzeż­nych warstw gliny. Zmętniała woda wywo­łuje u ryb poczucie bezpieczeństwa oraz unosi znaczną liczbę drobnych żyjątek sta­nowiących ich naturalny pokarm. Na nawietrznym brzegu, jeżeli głębokość nie przekracza dwóch metrów, warto spróbować łowienia odległościówką z waglerem. Zanętę należy rzucić dokładnie w miejsce, gdzie kończy się pas zmąconej wody. Trzeba jed­nak uprzednio sprawdzić, czy zaraz za tą strefą nie zaczyna się głębia, gdyż wtedy zanęta stoczy się poza zasięg wędki. Przy doborze przynęty i zanęty warto uwzględnić fakt długotrwałego nęcenia przez miejscowych wędkarzy zanętą opartą na miąższu z chle­ba, kukurydzy i ich pochodnych. Stosowanie popularnych współcze­snych przynęt i zanęt karpiowych oraz ostrych zapachów może być po­ważnym błędem. Ryby po prostu przyzwyczajone są do innego rodzaju pokarmu. Nie­ zwykle skuteczną przynętą jest tu miąższ z chleba lub bułki. Stosuje się też kukurydzę, białe i czerwone robaki. Oprócz doboru przynęty o sukcesie decydu­ją także umiejęt­ ności techniczne. Darek Bereski, wędkarz o co naj­mniej 20-letnim wędkarskim stażu, twierdzi, że mimo złowienia samicy leszcza o wadze 4,90 kg i wielu karpi i amurów, je­go największa pilchowicka przygo­da jest wciąż jesz­cze przed nim.